activEK – Centrum Zdrowego Człowieka

Blog

Olej olejowi nierówny

Pamiętajmy, żeby nie zwracać uwagi na hasło widniejące na ulotce – NIE ZAWIERA ŻADNYCH KONSERWANTÓW. Może jest to chwytliwe hasło reklamowe, ale tylko tyle, bo żaden olej nie może zawierać żadnych konserwantów.

Olej rzepakowy – od jakiegoś czasu wraca do łask. I bardzo dobrze, bo zwany jest oliwą północy. Olej ten, spośród wszystkich dostępnych na rynku olejów, ma najdoskonalszy skład. Po pierwsze ma najmniej niezdrowych nasyconych kwasów tłuszczowych, bo tylko 7 g/100 g produktu. Dla porównania oliwa z oliwek ma ich 15 g/100 g, a masło 75 g/100 g. Jest świetny pod względem zawartości kwasu oleinowego, który obniża poziom złego cholesterolu ponieważ zawiera dużą ilość steroli roślinnych, reguluje cukier oraz działa przeciwzapalnie. Zawiera również witaminę K, która reguluje krzepliwość krwi i funkcjonowanie układu kostnego a także odgrywa istotną rolę w czasie ciąży i karmienia piersią.

Olej rzepakowy zawiera 1,3 g kwasów omega-3, oliwa z oliwek 0,08 w 1 łyżce. Są to najcenniejsze kwasy tłuszczowe, zabezpieczające przed chorobami serca, alergią, depresją, pomagają w pracy mózgu oraz zabezpieczają przed nowotworami. Drugą grupą ważnych kwasów w naszej diecie są kwasy omega-6. Stosunek kwasów omega-6 do omega-3 powinien wynosić w diecie 2:1. Taki właśnie stosunek ma olej rzepakowy. Oliwa z oliwek 9:1, olej z pestek winogron 136: a olej słonecznikowy 130:1.

Olej tłoczony na zimno jest bardziej wartościowy, niż rafinowany, ale pamiętajmy, że nie nadaję się on do smażenia. Oleje tłoczone na zimno powinny być spożywane na zimno. Inaczej tracimy wszystkie wartościowe składniki, za które dodatkowo płacimy kupując droższą butelkę oleju nierafinowanego. Możemy go dodawać do sałatek, zup, chleba czy twarożków. Pamiętajcie również o tym, że olej filtrowany na zimno to nie to samo, co tłoczony na zimno. To jest jego uboższa wersja. No ale przecież olej w kuchni większości Polaków  jest wykorzystywany do smażenia, więc co wybrać? Olej rzepakowy rafinowany. Ma on najwyższą temperaturę dymienia więc idealnie się do tego nadaje. Na ulotce zwróćcie uwagę na to, aby było napisane, że jednonienasyconych kwasów tłuszczowych jest więcej niż wielonienasyconych i wówczas nadaje się on do obróbki w wysokiej temperaturze.

Oliwa z oliwek lubiana przez nas może mieć różny smak i kolor. Im bardziej wyrazista w smaku, gorzkawa, ostra, tym zawiera więcej przeciwutleniaczy chroniących m.in przed starzeniem. Najlepsza jest oczywiście extra vergin, czyli tłoczona na zimno. Obniża ona poziom cholesterolu, wspomaga leczenie cukrzycy, reguluje ciśnienie krwi oraz zwiększa przyswajalność witamin. W sklepach możemy również spotkać typ Sansa, ale jest to oliwa z wytłoków, czyli jest gorszej jakości. Jest jeszcze wersja Light, ale ona jest chyba tylko lżejsza o smak, bo na pewno nie o kalorie. Dobrą oliwę kupujmy w ciemnej butelce z jak najdłuższą datą przydatności do spożycia. Niestety coraz częściej producenci tego drogocennego płynu oszukują, rozcieńczają ją, mieszają dobrą z tą złej jakości. Dobrą oliwę extra vergin poznamy po tym, że po włożeniu do lodówki szybko zmętnieje. Możemy jej używać do krótkotrwałego smażenia, ale i tak najsmaczniejsza jest spożywana na zimno.

Olej lniany – koniecznie tłoczony na zimno. Kupujemy w ciemnej butelce z lodówki i przechowujemy w lodówce. Spożywamy od razu po dodaniu do potrawy, bo inaczej staje się bezwartościowa. Pamiętajmy, żeby pilnować daty przydatności do spożycia. Jest ona bardzo krótka, bo tylko 2 – miesięczna, więc jeśli nie będziemy spożywali np. łyżki dziennie tego oleju lepiej kupić go w mniejszej butelce. Po przeminięciu daty ważności możemy używać go do konserwacji np. drewnianych desek do krojenia. Olej ten ma bardzo specyficzny smak  i zapach tranu. Dla mnie niestety niezbyt zachęcający i gdyby nie jego niewątpliwe zalety, to chętnie bym z niego zrezygnowała. Olej lniany ma najwięcej ze wszystkich olejów kwasu linolenowego, czyli omega-3 bo aż 50 g/100 g produktu. Stosunek kwasu omega-6 w stosunku do omega-3 wynosi 1:4, czyli najlepszy pośród wszystkich. Dobry olej lniany na etykiecie musi zawierać sformułowania: tłoczony na zimno, nieoczyszczony i zawierający kwas linolenowy. Nie nadaje się on do smażenia.

Olej kokosowy jest bardzo odporny na psucie się i jest bardzo odporny na wysokie temperatury. Jego charakterystyczną cechą jest to, że w temperaturze poniżej 25 stopni ma stałą konsystencję. Trzeba uważać z jego spożywaniem, bo aż w 90% składa się z nasyconych kwasów tłuszczowych, które sprzyjają otyłości i miażdżycy. Natomiast fantastycznie sprawdza się jako kosmetyk do pielęgnacji ciała czy włosów. Używam go np. do smarowania całej twarzy, łącznie z okolicami oczu i nie mam żadnej reakcji alergicznej.

Są jeszcze oleje ryżowe, z pestek winogron – oba nadają się do smażenia, sezamowe, agranowe i kilka jeszcze innych rodzajów, ale stosowane są one rzadko i przez nielicznych więc nie będę się o nich rozpisywać. na koniec pamiętajmy, że dietetycy zalecają spożycie 2 łyżek olejów roślinnych dziennie. Najlepiej więc wybrać między olejem rzepakowym, lnianym lub oliwą z oliwek.

Smacznego:)

logosactivek.png

Oferta

opinie-trojmiasto-png.png

Kontakt

activEK – Centrum Zdrowego Człowieka
ul. Szyprów 4 (obok osiedla Nowe Orłowo)
81-561 Gdynia Orłowo

tel. kom. +48 501 546 150
e-mail: ek@acivek.pl

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki.

Copyright © 2020 ACTIVEK – CENTRUM ZDROWEGO CZŁOWIEKA.