activEK – Centrum Zdrowego Człowieka

Blog

Słono za to płacisz

Nazywana białym złotem lub białą śmiercią. Używana do konserwowania żywności oraz przyprawiana potraw. Dziś tak naprawdę nie wyobrażamy sobie bez niej życia, ale niewątpliwie przesadzając z jej nadmiarem skutecznie to życie sobie niszczymy. Sól jest przyczyną powstawania wielu chorób m.in. nadciśnienia, powstawania obrzęków i może prowadzić do uszkodzenia nerek. To może w ogóle warto z niej zrezygnować? Nie da się, bo jest wszędzie. Producenci dodają ją dosłownie do wszystkiego: do chleba, konserw, wędlin a nawet do słodyczy. Po co? Dla smaku, ale chyba przede wszystkim dla zysków, bo sól wiąże wodę dzięki czemu można oszukać na wadze produktu. Niestety sól ukryta, czyli ta dodana przez producentów żywności to jedno, ale my na co dzień podczas obróbki żywności w domu używamy jej w dużych ilościach. A norma dziennego całkowitego spożycia soli powinna wynosić nie więcej niż 5 g, co daje nam jedną płaską łyżeczkę do herbaty, a dla dzieci jeszcze mniej.

I jeszcze powstaje pytanie, jaką sól wybrać przy takim bogactwie rodzajów na sklepowych półkach? Na pewno nie sól drogową, ale skąd mogę wiedzieć czy producenci żywności w celu większych zysków właśnie po taką sól nie sięgnęli? Przecież pamiętamy jeszcze głośną aferę dotyczącą jej dodawania do produktów spożywczych. Dziś nie raz kupując gotowy produkt zastanawiam się co zjem – prawdziwą sól spożywczą, czy tańszy zamiennik, sól drogową. A jeśli spożywczą, to jak wybrać tę najlepszą? Przecież mamy do wyboru sól kamienną, morską, himalajską, potasową, jodowaną, ziołową? Człowiek stoi przed półką pełną produktów o nazwie sól i zastanawia się, która jest najlepsza?

Najpopularniejsza jest sól kuchenna, która może występować pod postacią soli kamiennej lub warzonej. Sól warzona jest odparowywana z solanki. Jest to chlorek sodu, który w 40% składa się z sodu a w 60% z chloru. Jest bialutka, sypka, bardziej słona a mniej gorzka, ale w zasadzie bezwartościowa. Dużo lepsza jest sól kamienna, czyli sproszkowana, nieoczyszczona skała, wydobywana w kopalni. Składa się ona z 97-99% chlorku sodu, reszta to wapń i magnez. Jest bardziej szara i mniej atrakcyjna wizualnie. Mamy jeszcze sól jodowaną. Została ona wprowadzona do obrotu ze względu na niedobory jodu w diecie Polaków, co prowadziło m.in. do niedoczynności tarczycy. Jodowana jest tylko sól kuchenna do wagi 1 kg. Sól do przetworów jodowana nie jest i dobrze, bo dzięki temu przetwory nie robią się miękkie i nijakie.

Ze względu na dużą grupę osób z nadciśnieniem, dla których sól nie jest wskazana producenci wprowadzili na rynek sól niskosodową. To prawda, że w soli najgorszy jest sód, bo to on odpowiada za powstawanie wielu chorób, ale moim zdaniem lepiej ograniczać spożycie soli w ogóle, a nie oszukiwać się bardzo drogimi zamiennikami w postaci np. soli potasowej. No chyba, że komuś łatwiej będzie się odzwyczaić od słonego smaku wydając dużo pieniędzy na sól niskosodową, bo wówczas będzie używał jej odrobinkę, byle na dłużej wystarczyło. Jest to jakiś pomysł.

Tak czy inaczej najlepszym pomysłem jest odzwyczajanie się od słonego smaku i wbrew wszystkim głosom, że jak coś nie jest posolone to nie smakuje powiem, że bardzo łatwo można odzwyczaić nasze kubki smakowe od soli. Niektórzy twierdzą, że wystarczy na to tylko 72 godziny, ja myślę, że nieco dłużej. Prawda jest jednak taka, że po zmniejszeniu spożycia soli nasz smak na słone się wyostrza i dużo łatwiej zadowolić się niewielką ilością, przez co szybciej stwierdzimy iż dana potrawa została przesolona. Poza tym smak potrawy można wydobyć i wspaniale podkreślić używając ziół. Dziś cały rok mamy dostęp zarówno do świeżego, pachnącego tymianku, oregano, rozmarynu czy bazylii, są również zioła suszone. Ale tu od razu uwaga na gotowe miksy przypraw np. do grilla czy kebaba. One bardzo często zawierają w swym składzie oprócz ziół również sól. Najlepiej zróbmy sobie takie kompozycje smakowe sami i czytajmy etykiety, nawet soli. Zapytacie po co? Przecież sól w swym składzie ma tylko sól. Fajnie by było, ale czy zawsze tak jest? Niestety producenci również do soli lubią dodawać chemię pod postacią antyzbrylaczy np. żelazocyjanku potasu (E-536), który podczas obróbki termicznej rozpada się  na cyjanowodór, lub żelazocyjanku sodu (E-530). Zatem jeśli widzimy w składzie soli antyzbrylacz, to nie kupujmy tego produktu, a jeśli sól w domu pod wpływem powietrza pozlepia nam się to taki zbrylony kawałeczek łatwo rozkruszyć go na mniejsze kawałeczki lub do solniczki wrzucić kilka ziarenek ryżu, który będzie pochłaniał wilgoć.

Zdarzyła wam się widzieć na półkach w sklepie różową sól? Może to być sól himalajska, ale nie zawsze. W Polsce też wydobywa się sól kamienną o różowym zabarwieniu. Odpowiedzialny za to jest tlenek żelaza. Sól himalajska uważana jest za najczystszą sól świata, bo powstała na skutek wyschnięcia oceanów Azji południowej. Posiada w swym składzie ok. 84 mikroelementów, ale pod warunkiem, że rzeczywiście pochodzi z Himalajów tzn.z Pakistanu, a nie Hawajów, Chile czy Polski. I znów apel – czytajmy etykiety i świadomie wydawajmy pieniądze na oryginalne produkty. Taka sól może kosztować nawet 13 zł/kg,, a sól kamienna wydobywana z kopalni w Polsce ok. 1 zł/kg. Zostaje nam zatem ok. 12 złotych różnicy w cenie i nadwyżkę tych pieniędzy lepiej spożytkować na świeże warzywa i owoce, uzupełniając sobie cenne mikroelementy, których nie ma w tańszej soli kuchennej.

Sól morska powstaje z odparowania słonej morskiej wody. Nie trzeba jej jodować, bo naturalnie zawiera jod, poza tym mnóstwo minerałów tj. żelazo, mangan, wapń, magnez, potas czy selen. Ma mniej sodu co sól kuchenna, przez co jest mniej słona i często spożywamy jej więcej chcąc uzyskać podobny smak, równocześnie słono za to płacąc, bo sól morska jest dużo droższa od soli kamiennej.

Sól jest nam niezbędna do życia, bo zarówno chlor jak i sód są nam potrzebne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Chlor wchodzi w skład śliny i kwasu solnego w żołądku. Dzięki niemu organizm jest  stanie utrzymać prawidłowe pH. Sód wraz z potasem odpowiada za gospodarkę wodno-elektrolitową całego organizmu, dlatego osoby używające na co dzień dużo soli powinny zadbać o dostateczną ilość potasu w diecie. Możliwe to będzie dzięki spożywaniu ziemniaków, pomidorów, pietruszki, brokułów czy bananów.

Próbujmy stopniowo ograniczać solenie, odzwyczajajmy kubki smakowe, schowajmy solniczkę a potrawy posólmy dopiero pod koniec gotowania. Pamiętajmy również, że dzieci przychodzą na świat w zasadzie nie rozróżniając smaków. To, jakie preferencje smakowe będzie miało nasze dziecko, a w przyszłości dorosły człowiek zależy od tego, w jaki sposób rodzice będą to dziecko karmić. Zadbajmy zatem od samego początku o ich zdrowie. W końcu lepiej przeciwdziałać niż leczyć.

logosactivek.png

Oferta

opinie-trojmiasto-png.png

Kontakt

activEK – Centrum Zdrowego Człowieka
ul. Szyprów 4 (obok osiedla Nowe Orłowo)
81-561 Gdynia Orłowo

tel. kom. +48 501 546 150
e-mail: ek@acivek.pl